Wacław Werens (1903-1982) był postacią ściśle związaną z Czarniecką Górą i Czarną, znaną przede wszystkim jako prężny organizator działań społecznych oraz strażnik lokalnej historii uzdrowiska. Pełnił rolę lidera społeczności lokalnej, inicjując i organizując liczne przedsięwzięcia na rzecz mieszkańców. Jest wspominany przez lokalną społeczność (m.in. na profilu FB „Czarniecka Góra – niezapomniane uzdrowisko”) jako „chodząca historia” regionu, który chętnie dzielił się wiedzą o przeszłości tych terenów z młodszymi pokoleniami. Jeszcze przed wojną był inicjatorem założenia tu Ochotniczej Straży Pożarnej, oraz współzałożycielem Towarzystwa Przyjaciół Czarnieckiej Góry (1937), natomiast w czasie wojny odegrał istotną rolę w konspiracji i życiu społecznym regionu i był zaangażowany w prowadzenie tajnych kompletów i nauczania. Za swoją działalność przeciwko okupantowi został aresztowany przez Niemców i osadzony na Pawiaku w Warszawie. Było to największe niemieckie więzienie śledcze w okupowanej Polsce, przez które przeszło około 100 tysięcy osób. Jemu – dzięki bezprecedensowej akcji i poświęceniu żony Zofii (z Misiowców) – udało się wyjść z więzienia bez większego uszczerbku. Po wojnie był znany jako prężny organizator społeczny, który mimo kalectwa aktywnie animował życie lokalnej wspólnoty. Jako człowiek o dużej wiedzy ogólnej stał się nieformalnym kustoszem pamięci o dawnym blasku Czarnieckiej Góry. Przekazywał relacje o dr. Michale Misiewiczu i dawnych pensjonatach, gromadząc i zachowując pamiątki oraz potężną dokumentację tej historii. Jego dom w Czarnieckiej Górze był za jego życia miejscem obowiązkowych wycieczek harcerskich i spotkań dydaktycznych o wspomnieniowych dla młodzieży.
Wywodził się z wielopokoleniowej rodziny Werensów, osiadłej w Czarnej od pokoleń. Był najmłodszym synem małżeństwa Pauliny (z domu Kusztal) i Wojciecha Werensa, których dom do dzisiaj stoi vis a vis dużego kościoła Parafii Czarna. Tam się wychował, wespół z pozostałą trójką braci. Grób rodziny Werensów jest na starym cmentarzu w Czarnej, a żyjące pokolenie nadal aktywnie działa społecznie na terenie Czarnieckiej Góry i strefy ochrony uzdrowiskowej prowadząc reaktywowane w 2025 roku Towarzystwo Przyjaciół Czarnieckiej Góry – także ku pamięci swojego Dziadka.
